Test butów Bestard Fitz Roy Michała Mroczka

2016-11-10

Bestard Fitz Roy

Dzisiaj zaprezentuję buty hiszpańskiej marki Bestard, a konkretnie model Fitz Roy GTX. Jest to odpowiedź na bardzo popularny model włoskiej produkcji La Sportiva Nepal Extreme, jak również alternatywa dla modelu Mont Blanc firmy Scarpa.

Fitz Roy GTX to klasyczny, alpejski model butów. Według producenta powinien sprawdzić się zarówno w skale, w śniegu, jak również w terenie mikstowym. W swoim teście pozwolę sobie na kilka porównań z osławioną La Sportivą.

Bestard Fitz Roy GTX w teorii

Podobnie, jak w modelu Nepal Extreme, Fitz Roy został wyposażony w vibramową podeszwę. To, co wyróżnia Fitz Roy, to środkowa podeszwa wykonana z włókna węglowego. Dzięki temu wszelkie wstrząsy wynikające z poruszania się po twardym terenie maja być wytłumione, podnosząc jakość użytkowania. Dzięki rantom z przodu i z tyłu, buty przystosowane są do wszystkich rodzajów raków: koszykowych, automatycznych i półautomatycznych.

Połączenie kevlarowej cholewki wykonanej z jednego kawałka materiału z technologią Microtech ma zapewnić lepszą wytrzymałość i większą wodoszczelność buta. Membrana Gore-Tex? Insulated Comfort ma zadbać o wysoką jakość oddychania stopy.

Ciekawym rozwiązaniem w hiszpańskiej produkcji są elementy odblaskowe, mające zapewnić lepszą widoczność po zmroku, a także w złych warunkach pogodowych. W Nepal Extreme nie możemy na to liczyć. Dodatkowym zabezpieczeniem w trudnych warunkach terenowych jest wysoki, gumowy otok buta.

Przy doborze butów zwróć koniecznie uwagę na system sznurowania. W modelu Fitz Roy GTX firmy Bestard system ten został rozwiązany bardzo interesująco. W hakach ze stali nierdzewnej zastosowano metalowe kulki mające na celu zmniejszenie tarcia, dzięki czemu sznurowadła mniej się zużywają. Producent przyłożył dużo uwagi do systemu sznurowania, ponieważ wyposażył Fitz Roye w dodatkowy system quick lock, przytrzymujący sznurowadła, dzięki czemu sznurowanie ma być szybkie i łatwe.

Wisienką na torcie w hiszpańskiej produkcji jest waga butów. Model Fitz Roy GTX w rozmiarze 42 waży dokładnie 1750 gram. Ten sam rozmiar La Sportiva Nepal Extreme waży 2250 gram, czyli o 500 gram więcej. Dla osób, które cenią sobie ultralekki sprzęt, może to mieć decydujące znaczenie.

Bestard Fitz Roy GTX w praktyce

Postanowiłem zabrać te buty w największy masyw alpejski w Europie - Monte Rosa, by przetestować je w rzeczywistych warunkach.

Po założeniu butów, pierwsze wrażenie było bardzo dobre. Faktycznie okazało się, że podeszwa robi bardzo dobrą robotę na twardych, skalistych podejściach. W pierwszej chwili nie mogłem przyzwyczaić się do dosyć miękkiego podłoża, jakie serwowała mi podeszwa Fitz Royów. Mniej więcej po godzinie użytkowania przyzwyczaiłem się do nowego uczucia i zdałem sobie sprawę z tego, że stopa mniej odczuwa trudy wędrówki.

Pierwszego dnia przetestowałem również, w jakim stopniu mogę liczyć na odprowadzanie wilgoci. Przy temperaturze 25*C założyłem dwie skarpety. Jedną cienką, bawełnianą, drugą grubszą wełnianą. Okazało się, że po czterech godzinach wędrówki moje skarpety były lekko wilgotne. Przy takiej temperaturze spokojnie można użytkować buty w letniej, cienkiej skarpecie bawełnianej.

Następnego dnia postanowiłem założyć wyłącznie skarpetę wełnianą. W nocy przy temperaturze -8*C i przy wietrze 40 km/h odczuwałem chłód stopy. Muszę jednak dodać, że mam tendencję do szybszego wychładzania się kończyn. W tym przypadku warto było założyć również drugą, cieńszą skarpetę bawełnianą.

Podczas testu zwróciłem również uwagę na reakcję gumowego otoka, który współgrał z aktualnie obowiązującymi warunkami pogodowymi. Przy dużym słońcu guma nagrzewała się, natomiast przy mrozie i sporym wietrze nie sprzyjała utrzymywaniu ciepła.

Buty bardzo dobrze współpracowały z rakami koszykowymi. Testowałem je w rakach CT NUPTSE. Bardzo sztywna podeszwa buta pozwalała utrzymać raki w stabilnym położeniu. But z rakami radził sobie bardzo dobrze zarówno na płaskich podejściach, jak również na mocno pochylonych stokach.

Podczas nocnej wspinaczki zwróciłem uwagę na elementy odblaskowe buta, które rzeczywiście bardzo dobrze mieniły się w świetle czołówki. Ten drobny detal sprawiał, że byłem dobrze widoczny dla osób, które podążały za mną, nawet w dalszej odległości.

Na plus oceniam również system sznurowania z motywem quick lock, dzięki któremu mogłem luzować górną część buta przy podejściach, na których nie musiałem korzystać ze sztywności buta. W każdym momencie mogłem zdecydować, czy chcę poluzować górną część buta, czy chcę mieć ją związaną mocniej. Dzięki systemowi quick lock, dolna część buta była zawsze odpowiednio mocno związana.

Podsumowując, buty w mojej ocenie sprawdziły się naprawdę bardzo dobrze. Największą zaletą w mojej ocenie była ich waga. Jestem bardzo lekkim alpinistą, dlatego staram się dobierać sprzęt, który jest sprawdzony, ale przede wszystkim lekki. Wspinając się w tych butach w alpach nie musiałem się martwić o dodatkowe gramy. Chciałbym również wspomnieć, że po 4 dniowym teście zupełnie nowych butów nie miałem ani jednego odcisku na stopach, pomimo tego, że testowałem różne warianty skarpet.

Zalety:

  • bardzo wygodny w użytkowaniu, zero odcisków
  • podeszwa: sztywna, tłumiąca wstrząsy, dobrze współpracująca z rakami
  • system sznurowania z opcją quick lock
  • wytrzymałość na uderzenia
  • waga: 1750g, rozmiar 42

Wady:

  • wyczuwalny chłód stopy w niskich temperaturach (-8*C, wiatr 40 km/h)
  • ogólny design buta jest dosyć toporny
  • nagrzewanie się gumowego otoka w pełnym słońcu

Zalecenia:

  • przy temperaturze powyżej 15*C wystarczy jedna, cienka, bawełniana skarpeta
  • przy temperaturze poniżej 0*C osoby ze skłonnością do szybszego wychładzania stopy powinny założyć bardzo grubą skarpetę lub dwie skarpety (bawełniana + wełniana)

W moim przypadku buty Fitz Roy GTX sprawdziły się w zasadzie bez zastrzeżeń. Biorąc pod uwagę jakość wykonania, jakość użytkowania, jak również cenę (1299 zł) śmiało mogę je polecić, jeżeli ktoś planuje wyjazd w Alpy. Po pierwszym ich założeniu zdobyłem najwyższy szczyt Szwajcarii - Dufourspitze 4634 m.n.p.m. bez żadnego odcisku na stopach.

Michał Mroczek - www.michalmroczek.pl

Pokaż więcej wpisów z Listopad 2016
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij